11 sie 2013

Wstęp

Witold Ciechanowicz: dlaczego publikujemy te często bardzo drastyczne zdjęcia ? Aby można było zobaczyć jak jest naprawdę. Jak bardzo okrutne mogą być skutki tego, że nasz pupil biega sobie po lesie.
Narratorem bloga jest najczęściej Zbigniew Klawikowski, komendant posterunku straży leśnej w Nadleśnictwie Gdańsk, on jest też autorem większości zdjęć. 

24 lut 2012

Psi terror na Wzgórzach Dylewskich

Inny świadek próbował ratować przed psami dzika. Sam mało nie został dotkliwie pogryziony. - Musiał uciekać na drzewo, bo psy zaatakowały i jego. Dzik tej napaści nie przeżył – dodaje leśniczy.
Sześć muflonów, dwa daniele, łania, cielak i trzy dziki – to lista ofiar psów wałęsających się po Wzgórzach Dylewskich. Więcej na stronie Lasów Państowych

20 lut 2012

W Pomorskim

Pomorskie: Wataha bezpańskich psów zagryzła w niedzielę (19 lutego) kilka zwierząt ze zwierzyńca w Dolinie Charlotty. To nie pierwszy taki przypadek w tej okolicy.Wiecej

17 lut 2012

Domowe psy zabijają nie tylko sarny.


Z tekstu na http://www.nzherald.co.nz: Nawet najbardziej niewinnie wyglądające pupile mogą zamordować kiwi. To ważne, by psy prowadzić na smyczy jeśli spacerujemy z nimi w terenie, gdzie mogą występować te ptaki.
Cały tekst

18 sty 2012

Bardzo brzydko to wygląda

Początek zimy: dwie sarny i łania (samica jelenia) zostały zagryzione przez psy w Nadleśnictwie Gdańsk
Leśniczy Krzysztof Bisewski: widziałem jak dwa duże psy, jeden żółty, drugi czarny, goniły łanię. Później znalazłem ją martwą. Leśniczy Mariusz Dyderski: psy goniły jelenia, zdołał uciec, ale psy dopadły spotkaną po drodze sarnę i zdołały ją zagryźć. Bisewski: Takie rzeczy są na porządku dziennym. Opowiedziałem tylko to co widziałem. Bardzo brzydko to wygląda. Fot. K. Bisewski, leśnictwo Sopieszyno.

6 wrz 2011

Ledwie sięgają kolan a zagryzły już 2 sarny...

Dla niedowiarków: te psy ledwie sięgają kolan a mają na sumieniu dwie zagryzione sarny a właściciel mandaty na łączną kwotę 1500 zł... Fot. Henryk Bubicz, Eko-Patrol Straży Miejskiej w Gdyni.

4 sie 2011

Mała sarenka zagryziona w Orłowie

Chciałabym opisać sprawę, która zgłosił Czytelnik: Otóż, znalazł on w Orłowie zagryzioną przez psa kilkutygodniową sarenkę, która znajdowała się tam ze swoją matką. Wszystko na to wskazuje, że matka najprawdopodobniej wyszła z lasu i najpewniej urodziła tam młode (wcześniej mieszkaniec widział tam obie sarenki). Działo się to na terenie zamieszkałym przez ludzi,nieopodal ogrodzonego (może niestarannie) terenu pod  przyszłą budowę osiedla.(ul.Spacerowa/Orlowska).
Chciałabym się dopytać: Na ogół sarenki są płochliwe, więc co spowodowało, że matka wyszła z lasu i urodziła młode w pobliżu domostw? Czy gdyby mieszkańcy wiedzieli, że mogą tam przebywać sarny, to może nie puszczaliby psów luzem? Czy często zdarza się, że leśnicy znajdują zagryzione przez psy sarenki przebywające w lesie? Czekam na Pana wypowiedź i pozdrawiam. Anna Łopion  www.twojagazeta.pl Dołączam zdjęcie - smutne niestety... 
Odpowiedź: Sarna najprawdopodobniej "mieszkała" w zaroślach otaczających Kępę Redłowską. Gdy zaczęła się budowa musiała się gdzieś przenieść... Rozwój miasta niesie za sobą ofiary. Zwykle nie chcemy o nich pamiętać.
No a sarny coraz bardziej przyzwyczajają się do miasta i ludzi. Od zawsze zresztą są bez porównania mniej płochliwe niż np. jelenie. (Sprawa sprzed miesiąca (byłem na urlopie), obszerny artykuł na trojmiasto.pl)

3 sie 2011

3000 zł za zabitą na spacerze sarnę w Gdyni.


Pies zagryzł sarnę w Gdyni na ścieżce dydaktycznej Nadleśnictwa Gdańsk. Sarna miała młode, które zginą bez jej opieki.  Zdarzenie (wieczór pierwszego sierpnia) widział rowerzysta, który zresztą próbował odgonić agresywnego psa. Dzięki temu, że głosił się do leśniczego leśnictwa Cisowa udało się w lesie znaleźć  właścicielkę psów - grozi jej mandat za puszczanie psów w lesie do wysokości 1000 zł oraz odszkodowanie za zabitą sarnę w wysokości ok. 2000 zł.
Zdjęcia: leśniczy Sławomir Dziosa.

12 lip 2011

Drwale uciekają przed atakującymi psami

Czterech drwali (Sic!)  w Sopieszynie ledwo zdążyło uciec do samochodu się przed dwoma atakującymi dużymi psami. Jeden z nich - charakterystyczny beżowy mieszaniec owczarka niemieckiego pogryzł wiosną sporego dzika. Wcześniej, prawdopodobnie te same psy służby leśne widziały nad zagryzionym jeleniem. Były  widywane również w lesie w okolicach Bieszkowic, Koleczkowa.

17 cze 2011

Tym razem (na razie) obyło się bez ofiar.

fot. Zbigniew Klawikowski
Jeśli zobaczysz chore, ranne zwierzę w lesie - nie ruszaj go. Śmierć jest prawem przyrody. Tylko w ostateczności szukaj pomocy u służb leśnych. Paradoksalnie w lesie dzikie zwierze często ma większe szanse przeżyć niż pod opieką człowieka, gdzie zabija je stres. Odchowane przez człowieka samce sarny, często trzeba później i tak zabić bo są niebezpieczne. Postrzegają człowieka jako rywala seksualnego i próbują go atakować cienkimi i ostrymi rożkami (parostkami). Tej lekko pogryzionej przez psa młodziutkiej sarnie weterynarz założył dzisiaj 10 szwów. Ranne zwierzę służbom leśnym dostarczył prawdopodobnie właściciel psa. Sarna mimo pomocy weterynaryjnej ma niewielkie szanse na przeżycie.

22 lut 2011

Z maila który otrzymaliśmy: W załączeniu przesyłam zdjęcia dwóch saren zagryzionych w naszym terenie woj. śląskie powiat częstochowski i podejrzewam że będzie tego więcej gdyż psy cały czas grasują. Przepraszam za średnią jakość, gdyż zdjęcia były robione telefonem komórkowym, ale może się przydadzą. Ukazują nawet zalaną krwią drogę, po której można sobie wyobrazić jaka dramatyczna była walka o życie.  Nie posiadam żadnej historii do pierwszej sarny, gdyż po prostu została ona znaleziona, aczkolwiek śmierć drugiej sarny widzieli pracownicy leśni, lecz nie udało im się jej ochronić. Zagryzły ją 4 współpracujące psy z czego jeden był psem a'la wilczur (zagryzał), a pozostałe 3 małe kundelki do naganiania. Tekst i zdjęcie: Łukasz Piwowarski. 

26 sty 2011

Właścicielka psów zapłaci prawie 7000 złotych

Tą ważącą ponad 100 kg samicę jelenia zagryzły w pobliżu Rumi dwa psy. Właścicielka psów otrzymała wezwanie do zapłaty odszkodowania w wysokości 6960 zł (kwota odszkodowania wynika z rozporządzenia Ministra Środowiska). Grozi jej też kara za puszczanie psów luzem w wysokości nawet 5000 zł.

16 gru 2010

Sarna w Sobieszewie

To już kolejna sarna zagryziona przez psy tej zimy. Tym razem w Sobieszewie, zdjęcie: Zbigniew Klawikowski.