
11 sie 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
W lesie psa trzymaj na smyczy. Nawet w małych, kanapowych psach w lesie odżywa instynkt drapieżnika. Jakie są tego skutki - zobacz na tym blogu, prowadzonym przez pracowników Nadleśnictwa Gdańsk
Zgadzam się w 100% z tym wszystkim co tu napisano.Sama mieszkam na dzielnicy , która znajduję się blisko lasu i codziennie chodzę z psem na spacery do lasu - wyłącznie na smyczy!!! Jednak spotykam wielu właścicieli psów , które we większości z reguły chodzą luzem...Ponieważ mieszkam juz tu od dłuższego czasu wiem ,że mimo , że las jest na dzielnicy w pobliżu bloków to pełno w nim zwierzyny szczególnie dzików i saren a także lisów .Dlatego nie rozumiem ignoranctwa właścicieli psów , którzy są odpowiedzialni za psa.A jak to psu stanie się krzywda bo zostanie poturbowane to wszyscy sa winni tylko nie sam właściciel co mial spuszczonego psa.A jak zwierzę zostanie zaatakowane to oczywiście właściciel będzie twierdził , że "piesek się bronił" A czemu musiał się bronić??? Jakby był na smyczy zwierzyna spokojnie by sobie przebiegła...
OdpowiedzUsuńFatalnie to wygląda.
OdpowiedzUsuńOgień walki... Znaczy się który morderca strzelał do NAJLEPSZEGO przyjaciela człowieka?
OdpowiedzUsuńWygląda to jak szkolenie dla psów myśliwskich. Cieszę się, że naszą rodzimą rasę gończą wciąż się trenuje. Czasem się tak zdarza, że pies zostanie poważnie ranny. To są jednak pojedyncze przypadki. Większość (zdecydowana!) psów kończy szkolenie bez żadnych obrażeń czy poważniejszych urazów.
OdpowiedzUsuńInna sprawa to miejsce. Jeśli odbyło się to w lesie i na dziko, to właściciel do pierdla.
odpowiedź do komentarza z 9 stycznia "ogień walki" psa z dzikiem. Nikt do tego psa nie strzelał.
OdpowiedzUsuń